Andes
Thursday, 14 July 2011 00:00The Andes. Dry deserts, glaciers, vast and barren slopes, low oxygen level and temperatures. Definitely this doesn’t sound as a healthy environment for a paraglider, and a non-walking cripple flying in such places could be imagined only by some reckless visionary.
By an ironic twist of fate, such a visionary emerged.
Prochem byłeś i w proch się obrócisz
Saturday, 01 October 2011 17:22Kilka dni temu opublikowałem na dudkowym blogu opowieść o projektowaniu różnego rodzaju logotypów. Zakończyłem przemyśleniami o znaczku LATAM, który promuje sport paralotniowy. Tak jak wspominałem, zaskoczyła mnie popularność logotypu; stał się on modny nawet w krajach, gdzie znajomość języka polskiego jest znikoma. Dziś rano dowiedziałem się o jeszcze jednym jego zastosowaniu.
Ukryty napis
Thursday, 29 September 2011 20:21Tak jak wspominałem projektowanie designu skrzydeł to tylko część pracy jaką wykonuję dla Dudek Paragliders. Do nowego glajta wymyślam też znak graficzny. Początkowo realizowałem zamówienia, w które mocno ingerował dział marketingu i produkcji. Przykładem jest Orca, gdzie dla logotypu zaprojektowałem oryginalne liternictwo. W kółku miał być jednak waleń - no więc był.
Od ti-szerta do logotypu
Monday, 19 September 2011 05:29Tak jak już wspominałem moja przygoda z projektowaniem dla Dudka to nie tylko design na skrzydła, ale również wymyślanie dziesiątków różnego rodzaju znaków graficznych, reklam prasowych oraz innych materiałów reklamowych. Jednym z nich są koszulki z krótkimi rękawkami.
Delikatna zmiana
Thursday, 08 September 2011 06:20Projektowanie designu na skrzydło paralotni to proces składający się z kilku etapów. Pierwszym jest omówienie charakteru skrzydła. Najczęściej Wojtek Domański tłumaczy mi z myślą o jakich pilotach było ono projektowane i do jakiego typu latania ma służyć. W końcu takie glajty jak Nemo i Plasma dzieli ogromna różnica konstrukcyjna oraz kierowane są one do zupełnie innego typu pilotów. Na poziomie projektowania designu skrzydło otrzymuje również nazwę, a co za tym idzie konieczność zaprojektowania logotypu. Tak też było w przypadku nowego glajta Atak. W zamierzeniach był on odpowiednikiem Plasmy, ale do swobodnego latania i potrzebował jakiegoś ostrego elementu graficznego podkreślającego przeznaczenie. Szybowanie bez napędu to coś zupełnie innego niż wznoszenie się z charczącym silnikiem. Dlatego zrezygnowałem z zygzakowatych elementów na stabilizatorach i zastąpiłem je opartymi na łukach ostrzach, które wbijają się z prawej i lewej strony w skrzydło. Element ten znalazł się również w logo co je znacznie dynamizuje. Linie wzdłuż krawędzi natarcia miały podkreślić wydłużenie.
Asymmetric or symmetric, smooth or thorny
Wednesday, 24 August 2011 10:05Every graphic designer arrives at a fundamental question, i.e. whether to create a symmetric or asymmetric pattern. I think every artist feels an itch to go for all and make it asymmetric, especially when thinking about canopy as a whole. So I did in case of the Orca and the Reaction. Yet already the Nemo clearly demostrated that a symmetric wing can be nice and agreaable too - a flying paraglider is most often seen from the side after all. Only flying directly above another wing can you see it whole, and this is rather rare opportunity. Accordingly, my projects became mainly symmetric and such are my proposals for Dudek. The last asymmetric wing was the Synthesis - but even then, it was in fact symmetric (in respect to a point, not an axis).
Atak in Algodonales
Tuesday, 04 January 2011 18:47Beginning of November 2010 resulted in our first visit in Algodonales so far.<br /> Friendly town welcomed us with temperature of 25'C and a view of about 50 gliders flying from the west take off. Not bad for a start. During the two weeks stay we visited most of the planned sites, and my total flying time increased by 20 hours.
Pierwsze projekty
Saturday, 03 July 2010 21:03Pierwszy numer XC-PL wyszedł latem 2002 roku. Po dwóch latach wydawania czasopisma naoglądałem się już naprawdę sporo skrzydeł. Ich wygląd oceniałem plastycznie, patrząc na glajta jak na wygiętą w przestrzeni nieprostokątną płaszczyznę, którą można wypełnić fajnym designem. Niestety w 2004 roku mało było na świecie skrzydeł przykuwających uwagę. Wybijało się zaledwie kilka firm, a reszta wyglądała raczej kiepsko sugerując, że designem zajmują się głównie projektanci znający się na lataniu, a nie na grafice. Podobnie było u Dudka - na początku XXI wieku wszystkie ich skrzydła wyglądały nieomal tak samo - grzecznie i beznamiętnie. Dopiero pojawienia się Manty, Sharka i Actiona coś zmieniło. Ale co tu dużo mówić Piotr Dudek nie jest grafikiem.
Jakoś wypada zacząć
Sunday, 30 May 2010 07:13Mam bloga. Wystartował na stronie Dudka niespodziewanie, tak że aż nie wiem od czego zacząć. Jako osoba nie związana z prawdziwym lataniem - ani razu nie unosiłem się w powietrzu podczepiony pod paralotnię - mam miejsce na internetowej witrynie producenta glajtów. Tak się jednak dziwnie stało, że z dudkowymi skrzydłami mam dużo do czynienia. Nie chodzi jednak o ich szycie, ale o ich projektowanie, o czym chcę opowiedzieć.
Atak
Friday, 21 May 2010 13:23Everybody recognizes flying characteristics of Piotr PPG canopies. Wide choice allows to find something tailored to your needs. Myself I am still flying an old Traper/Action, in perfect shape after 250 hours airtime.
This time I would like to mention the Atak, a free-flying paraglider. Even as it is a non-certified wing, version described on website is a well-established serial product and certainly worth attention.




Displaying items by tag: blog o paraglidingu