Mimo to – na pierwszy rzut oka – Optic nie wydaje się skrzydłem nieproporcjonalnym. Większość osób, które je widziało określiło je jako fajne. Dzieje się tak dlatego, że na stabilizatorach zaczyna się przypominający wyciągnięty zygzak charakterystyczny element graficzny. Zwęża się on ku środkowi skrzydła, a otacza go biała obwódka zwiększająca kontrast z pozostałymi elementami glajtu.
Ostatnim skrzydłem zaprojektowanym przez Piotra Dudka w tym roku, którego graficzny design robiłem jest Colt. Trochę wcześniej zaprojektowałem agresywnego Hadrona (o historii jego elementów plastycznych już pisałem). Colt nie jest jednak skrzydłem wyczynowym, ale przelotowo-sportowym. Dlatego chciałem w nim połączyć koncepcje Hadrona z designem innych skrzydeł, w tym „łamiących proporcje”. Projekt był jednak robiony trochę na wariata. Sam nie byłem przekonany do pierwszych szkiców, bo nie wiedziałem jak to będzie wyglądać w powietrzu; mimo to trafił on na testowe skrzydło. Dodatkowo Piotr uszył je z dość mocno kontrowersyjnych kolorów, a filmik z jego lotem trafił do Internetu. W efekcie rozgorzała dyskusja – jednym skrzydło się podobało, innych estetycznie odrzucało.
Kiedy oglądałem Colta w locie doszedłem do wniosku że znajdujący się w centrum element plastyczny wyhamowuje je optycznie, spowalnia. Dlatego razem z Piotrem zaczęliśmy przeprojektowywać grafikę. Wszystko odbywało się przez Internet; podsyłałem mu zmiany on wsadzał je w symulacje 3D. W końcu opracowaliśmy ostateczny kształt i proporcje środkowego elementu, który wyostrzył się, a jego końcówki zaczęły wychodzić poza krawędź spływu. Na stabilizatorze pozostał jednak element przypominający ostrze harpuna.
Po przesłaniu nowego designu do biura handlowego w Osielsku, Zbychu Włodarczak i Wojtek Domański zaczęli zastanawiać się czy ów „harpun” na stabilizatorze nie jest zbyt skomplikowany, i czy nie ginie w całości. Teraz odbyły się kolejne internetowe konsultacje, w efekcie których usunęliśmy końcówkę „harpuna” pozostawiając jednak ślad po nim w pasku na krawędzi natarcia. No i takim zbiorowym i sieciowym trudem doszliśmy do ostatecznej grafiki Colta.








