Coś dla Czechów
piątek, 30 marca 2012 08:11Jakiś czas temu Dudek Paragliders rozpoczął współpracę z czeską Nirvaną. W efekcie oferowane są zestawy składające się ze skrzydła oraz napędu. Filozofia Nirvany polega na tym, że wszystkie skrzydła mają taką samą grafikę. Po rozpoczęciu współpracy z polskim producentem pojawiła się koncepcja zmiany grafiki.
Zygzakiem – ale nie po piwie
poniedziałek, 09 stycznia 2012 09:31Chyba kilka lat temu projektowałem grafikę dla dwóch skrzydeł: Zakospeed i Zig-Zag, które nie są typowymi paralotniami do latania, ale czymś pośrednim pomiędzy glajtem a latawcem ciągnącym. Oba skrzydła otrzymały grafikę z „haczykiem” na stabilizatorach, bo z założenia ta część skrzydła jest najbardziej widoczna na narciarskim stoku lub małej wysokości. Nazwa pierwszego skrzydła była połączeniem Zakopanego z prędkością po angielsku. Drugi glajt, przeznaczony do speedridingu, był robiony na zamówienie Francuzów.
Łamanie proporcji
środa, 28 grudnia 2011 08:50Orca 2 – pierwszy bombowiec w ofercie
wtorek, 27 grudnia 2011 19:45Od ponad roku projektowałem graficzne designy kilku nowych skrzydeł Dudka. Niebawem ma nastąpić ich premiera dlatego zdecydowałem się już teraz coś o nich napisać. Tak jak wspominałem we wcześniejszych blogowych wpisach największą frajdę w projektowaniu sprawia wymyślanie nowych kierunków, podążanie drogą rozwijania własnych koncepcji. W końcu jak już coś się robi to dobrze odczuwać z tego zadowolenie.
Hadron – kolejna próba
środa, 02 listopada 2011 10:08W projektowaniu designu skrzydeł paralotni można kierować się różnymi założeniami: podążać za modą, poszukiwać nowych trendów, oszczędzać, próbować robić wszystko samemu lub zwyczajnie pochlebiać gustowi odbiorcy lub właściciela. Kiedy kilka dni temu przeglądałem zdjęcia glajtów w zagranicznej prasie paralotniowej doszedłem do wniosku, ze projekty graficzne produkowanych skrzydeł reprezentują wszystkie wymienione wcześniej tendencje. Od czasów kiedy składałem polskie wydanie Cross Country właściwie niewiele się zmieniło.
Ukryty napis
czwartek, 29 września 2011 20:21Tak jak wspominałem projektowanie designu skrzydeł to tylko część pracy jaką wykonuję dla Dudek Paragliders. Do nowego glajta wymyślam też znak graficzny. Początkowo realizowałem zamówienia, w które mocno ingerował dział marketingu i produkcji. Przykładem jest Orca, gdzie dla logotypu zaprojektowałem oryginalne liternictwo. W kółku miał być jednak waleń - no więc był.
Od ti-szerta do logotypu
poniedziałek, 19 września 2011 05:29Tak jak już wspominałem moja przygoda z projektowaniem dla Dudka to nie tylko design na skrzydła, ale również wymyślanie dziesiątków różnego rodzaju znaków graficznych, reklam prasowych oraz innych materiałów reklamowych. Jednym z nich są koszulki z krótkimi rękawkami.
Delikatna zmiana
czwartek, 08 września 2011 06:20Projektowanie designu na skrzydło paralotni to proces składający się z kilku etapów. Pierwszym jest omówienie charakteru skrzydła. Najczęściej Wojtek Domański tłumaczy mi z myślą o jakich pilotach było ono projektowane i do jakiego typu latania ma służyć. W końcu takie glajty jak Nemo i Plasma dzieli ogromna różnica konstrukcyjna oraz kierowane są one do zupełnie innego typu pilotów. Na poziomie projektowania designu skrzydło otrzymuje również nazwę, a co za tym idzie konieczność zaprojektowania logotypu. Tak też było w przypadku nowego glajta Atak. W zamierzeniach był on odpowiednikiem Plasmy, ale do swobodnego latania i potrzebował jakiegoś ostrego elementu graficznego podkreślającego przeznaczenie. Szybowanie bez napędu to coś zupełnie innego niż wznoszenie się z charczącym silnikiem. Dlatego zrezygnowałem z zygzakowatych elementów na stabilizatorach i zastąpiłem je opartymi na łukach ostrzach, które wbijają się z prawej i lewej strony w skrzydło. Element ten znalazł się również w logo co je znacznie dynamizuje. Linie wzdłuż krawędzi natarcia miały podkreślić wydłużenie.
Asymetrycznie czy symetrycznie, gładko czy z zadziorem
środa, 24 sierpnia 2011 10:05Przy projektowaniu designu paralotni staje się przed pytaniem czy wzór ma być symetryczny, czy wręcz przeciwnie. Myśląc o paralotni jako całości chyba każdy plastyk ma ochotę zaszaleć i zrobić wzór asymetryczny. Tak też zrobiłem w przypadku skrzydeł Reaction i Orca. Nemo pokazał jednak, że symetryczna paralotnia może być fajna i budzić sympatię. Przecież lecące skrzydło ogląda się najczęściej z boku. Tylko lecąc nad drugim glajtem widzi się całość. Dlatego w projektach zacząłem stosować wzory symetryczne i głównie takie proponować chłopakom z Dudka. Ostatnim asymetrycznym skrzydłem był Synthesis - tak naprawdę wzór jest jednak symetryczny ale nie względem osi lecz punktu.
Pierwsze projekty
sobota, 03 lipca 2010 21:03Pierwszy numer XC-PL wyszedł latem 2002 roku. Po dwóch latach wydawania czasopisma naoglądałem się już naprawdę sporo skrzydeł. Ich wygląd oceniałem plastycznie, patrząc na glajta jak na wygiętą w przestrzeni nieprostokątną płaszczyznę, którą można wypełnić fajnym designem. Niestety w 2004 roku mało było na świecie skrzydeł przykuwających uwagę. Wybijało się zaledwie kilka firm, a reszta wyglądała raczej kiepsko sugerując, że designem zajmują się głównie projektanci znający się na lataniu, a nie na grafice. Podobnie było u Dudka - na początku XXI wieku wszystkie ich skrzydła wyglądały nieomal tak samo - grzecznie i beznamiętnie. Dopiero pojawienia się Manty, Sharka i Actiona coś zmieniło. Ale co tu dużo mówić Piotr Dudek nie jest grafikiem.




projektowanie