ATAK
21.05.2010 12:38:12 |
Andrzej Jędraszek
Jak latają skrzydła Piotra do PPG wszyscy wiedza. Szeroki wybór pozwala na dopasowanie skrzydła PPG do indywidualnych potrzeb i umiejętności. Sam latam na starym Traperze/Action-ie, które po wylataniu 250 godz. dalej ma się całkiem dobrze.
Chciałem jednak opisać trochę Ataka do latania swobodnego, który chociaż jest skrzydłem niecertyfikowanym, w wersji opisywanej na stronie producenta jest prototypem seryjnym i wartym uwagi.
Niewielu ludzi na nim lata a kilka nieporozumień na początku sprawiło że skrzydło to nie „zaskoczyło” rynku osiągami :-)
Wylatałem na Ataku 80 godz do tej pory i z mojego punktu widzenia jest kilka rzeczy o których warto wiedzieć Jak podaje producent wydłużenie 6.5 sprawia ze jest to skrzydło nadające się dla kogoś kto niekoniecznie zawsze wozi dupę po nadmorskich klifach. Skrzydło wymaga uwagi jak dla rasowej „dwójki” i jest stworzone do XC. Bezoplotowe liny, trymery, użycie speeda, trymerów lub obu tych rzeczy jednocześnie w połączeniu z profilem samostatecznym i sterowaniu skrzydłem ciągnąc za linki połączone ze stabilami powoduje, że ktoś może nie czuć się bardzo komfortowo na początku. Dodatkowo można się stresować brakiem atestów które w jakiś sposób określałyby klasę skrzydła. Ci jednak którzy wybrali Ataka i na nim latają wiedzieli co kupują. W moim przypadku decyzje o zakupie Ataka podjąłem po przejrzeniu oferty innych producentów w 2009r i raczej nie powaliło mnie na nogi nic, co mogłoby być czymś fajnym do latania po kilkuset godzinach na Sharku. Choć od zawsze latam na Dudkach mam często okazje do testowania wiele innych skrzydeł. W 99% poza marketingowym bełkotem trudno znaleźć coś co sprawia ze naprawdę można latać lepiej.
Moja masa startowa to 95 kg i w/g mnie jest to waga optymalna dla roz. 25.5. Atak łatwo wstaje i ma dużo energii przy starcie. Podczas startów w mocnym wietrze odpuszczam całkowicie trymery co sprawia ze łatwo się przebić do przodu, podczas kiedy inne skrzydła stoją w miejscu. Zastosowanie trymerów pozwala na bardzo efektywne latanie. Opis Ataka na stronie Dudka w szczegółowy sposób wyjaśnia jak z trymerów korzystać. Od siebie dodam, że kombinacja trymerów i speeda pozwala na latanie bardzo efektywnie zarówno w noszeniach jak i na przeskokach. Skrzydło krąży bardzo płasko. Często czując że jestem blisko noszenia pozwalam skrzydłu na wybranie noszenia. Wiadomym jest, że lata pilot ale Atak ma tendencje do „myszkowania” w kierunku noszeń. Fajna cecha. Paralotnia na pełnej beli z odpuszczonymi trymerami tnie do przodu jak przecinak. Do tej pory nie miałem sytuacji by w locie na pełnej belce zdarzył się front. Lot na pełnej prędkości jest stabilny. Moim skromnym zdaniem można by jeszcze zmniejszyć opadanie przy locie na full speed ale pewnie jest to życzenie większości latających pilotów.
Chociaż Atak nie posiada certyfikatu określającego jego pasywne bezpieczeństwo to na mój gust jest to skrzydło plasujące się w klasie dla kogoś kto potrafi szybko wyjść z fronta, nie da się obrócić do stoku po dużej klapie i wie jak radzić sobie z krawatami. Fajnym ułatwieniem w Ataku są specjalne linki ułatwiające wyjścia z krawatów. To naprawdę działa. Po klapie na ok 60% i skontrowaniu niezaklapionej strony skrzydło szybko wyszło z podwinięcia nie skręcając. Końcówka stabila zaplatała się w linki i wystarczyło jedno pociągniecie za ów wynalazek i krawat zniknął. Innym zastosowaniem tego patentu jest skręcanie przy odpuszczonych trymerach i locie na pełnej beli. Trzymając sterówki w dłoniach ciągnę za linki połączone ze stabilami. Skrzydło dalej leci na pełnej prędkości i zakręca pochylając się trochę. Do tej pory robiłem tak latając na PPG z Actionem.
Skrzydło chodzi za ręką i krąży płasko. Nie ma również problemu z dokręcaniem w najsilniejszych partiach noszeń. Fajne są te śmieszne kulki przy uchwytach sterówek. Moim zdaniem lepiej czuje się to co skrzydło gada trzymając bezpośrednio za kulki niż za uchwyty sterówek..
Rozdzielone taśmy A pozwalają szybko i bezproblemowo założyć uszy. Jednak po odpuszczeniu taśm, uszy zostają i należy je dość energicznie wytrzepać.
Jeśli ktoś latał do tej pory na skrzydłach klasy DHV2 może się zdziwić podchodząc na Ataku do lądowania. Skrzydło szybuje płasko nisko na ziemią posiadając dużą doskonałość i czasami znajome miejsce do lądowania może okazać się za małe. :-)
Jeśli ktoś lubi latać aktywnie robiąc przeloty i chce się cieszyć całkiem przyzwoitą doskonałością szybowania oraz dużym zakresem użytecznych prędkości powinien spróbować Ataka. Skrzydło to oferuje spory zakres pasywnego bezpieczeństwa i niezłe osiągi. Brak atestów plasuje go w kategorii open, jeśli ktoś chciałby startować w zawodach. W dobie „małej rewolucji” ze wzmocnieniami z węglowych prętów i parametrami takich paralotni, Atak nie stanowiłby wielkiej konkurencji. Ale z Mantra R10 Ozone-a przegrywają wszystkie inne skrzydła klasy comp.
Dla ambitnych zawodników Dudek kroi coś specjalnego, jednak wydłużenia skrzydła zbliżające się do 8 wykraczają na razie poza moje „możliwości poznawcze”.
Pozdrawiam serdecznie
JAD




